
Przysiady to jedno z głównych ćwiczeń wspomagających serce, a w przypadku chorób serca (ChNS, arytmie) – jego lekarstwo.
Zanim wyjaśnimy ćwiczenia omawiane na zajęciach Kinesilight, wróćmy do kilku pojęć związanych z układem sercowo-naczyniowym. Dla ułatwienia konwencjonalnie podzielimy „mięśniowe ciało” osoby na 3 „piętra”. Pierwszym z nich jest obwód kończyn dolnych, czyli mięśnie nóg i mięśnie pośladkowe. Drugie piętro – środkowa część ciała – mięśnie pleców i mięśnie brzucha. I wreszcie trzecie piętro to mięśnie obręczy kończyn górnych. Powszechnie wiadomo, że układ sercowo-naczyniowy obejmuje nie tylko serce, ale także układ krwionośny (tętnice, naczynia włosowate, żyły) oraz naczynia limfatyczne. Wiadomo również, że krew porusza się w zamkniętym układzie krążenia w postaci uporządkowanych przepływów jednokierunkowych – dużych i małych kręgów krążenia krwi. Jednak mało wiadomo, że istnieje również obwodowe serce wewnątrznarządowe,
Serce jest także mięśniem (mięśniem sercowym) – pompą, ale działa na „maszynie automatycznej”, to znaczy bez udziału świadomości. Wyrzuca krew do aorty, następnie krew kierowana jest do tętnicy, a należą one do naczyń typu mięśniowego, które przenoszą krew w dół do nóg (duże kółko) i do mózgu (małe kółko). Pomagają w tym nie tylko mięśnie gładkie ścian tętnic, ale także grawitacja (grawitacja ziemska), więc drzewo tętnicze nie jest bardzo rozgałęzione. Ale poniżej wydaje się, że krew tętnicza „styka się” z naczyniami stopy (zespolenia tętniczo-żylne) i rozpoczyna się przepływ krwi żylnej, która wznosi się w górę, wbrew prawu grawitacji, zawracając krew do serca. Nie wspominając o tlenie we krwi i jego roli. Można go znaleźć w każdej książce dotyczącej układu sercowo-naczyniowego. Ale ogólnie rzecz biorąc, żyły zawracają krew do serca przez naczynia, które przechodzą do mięśni, nie tylko i nie tyle pomagają zastawki żylne, ale same mięśnie nóg. To od ich kondycji zależy prędkość i objętość przepływu krwi, której zmniejszenie w rzeczywistości staje się trudne z powodu ich słabej lub niewystarczającej pracy, z powodu nadmiernej masy ciała lub ogólnej niewydolności mięśniowej.
Przysiady: 1 piętro ciała. Polega na wykonywaniu ćwiczeń siłowych na nogi z połączeniem mięśni stopy, podudzia, biodra i mięśnia pośladkowego. Wykonuje się je w towarzystwie wydechu przeponowego „haaa”, czyli aktywnego wydechu przy każdym wyprostowaniu nóg (czyli podczas podnoszenia). Nie jest to ciężarem dla serca, ale jego pomocą. Oznacza to, że „serce obwodowe” odbiera tętniczą falę krwi i przenosi ją z powrotem do serca, utrzymując jednocześnie niezbędną prędkość i objętość przepływu krwi. Natura nie wymyśliła innych mechanizmów utrzymania prawidłowego przepływu krwi. Dlatego słabe nogi oznaczają słabe serce!
Dlaczego przysiady są niezbędne dla zdrowia
Przysiady to jeden z głównych rodzajów ćwiczeń wspomagających serce, a w przypadku chorób serca (ChNS, arytmia) to jego lekarstwo.
Tabletki, które przepisuje się przy pierwszych oznakach niewydolności serca, zmniejszając tzw. wysiłek fizyczny (nigdy nie rozumiałam takiego zalecenia), „psują” organizm, przyczyniając się tym samym do zaniku mięśni. Tabletki to doping, bat na słabego konia.
Jako przykład przedstawimy zazwyczaj dwie techniki wykonywania przysiadów: bez podparcia (ręce do góry) oraz ze sztywnym podparciem (ryc. 1, 2).

Przeciwwskazaniami do wykonywania przysiadów są zwyrodnienia stawów biodrowych (dysplastyczne lub zniekształcające) oraz gonartroza deformująca stopnia III-IV (uszkodzenia stawów kolanowych). To prawda, jak udało nam się przekonać na różnych seminariach, radiolodzy stawiają wiele błędnych diagnoz, a ze strony artrologów (lekarzy leczących stawy) jest ewidentnie niedostateczna diagnostyka czynnościowa stawów, czyli diagnoza „artrozy” jest wykonywane tam, gdzie diagnostyka czynnościowa (przeprowadzana w Centrach nowoczesnej kinezyterapii) nie pozwala wykryć choroby zwyrodnieniowej stawów. Czemu? wyjaśniamy.
Tutaj pacjent skarżył się na ból w okolicy stawu biodrowego – mamy zwyrodnienie stawu biodrowego. Obraz jest „czysty”, złącze jest nienaruszone i obraca się. Jednak – choroba zwyrodnieniowa stawów; osoba skarży się na ból w okolicy stawu… Najczęściej lekarze nawet nie sprawdzają funkcji stawu. Maksymalnie – stuknij młotkiem w punkty wyjścia zakończeń nerwowych.
Ta sama sytuacja ze stawami kolanowymi. Z naszych danych operacyjnych wynika, że aż 70% osób, które mają w historii choroby rozpoznanie choroby zwyrodnieniowej stawów lub gonartrozy, w rzeczywistości jej nie ma. W takich przypadkach przyczyną bólu stawów może być osteochondroza kręgosłupa lędźwiowego. Ale w każdym razie konieczne jest przeprowadzenie tak zwanej funkcjonalnej diagnostyki różnicowej, której niestety specjaliści z reguły nie przeprowadzają.
Dostajemy dużo listów, czytelnicy przesyłają zdjęcia. Chcemy od razu wszystkich ostrzec: nie da się postawić ostatecznej diagnozy na podstawie zdjęć, czyli zdalnie. Jest to możliwe dopiero po rozpoznaniu mięśniowo-powięziowym.
Niestety, wielu naszych czytelników nie czyta uważnie zaleceń, zaczyna przysiadać w obecności prawdziwej deformującej artrozy kończyn dolnych i zamiast pomagać sercu, „dostaje” wzmożony ból w nogach.
A co do przysiadów. Osobiście polecamy robić przysiady z wyprostowanymi plecami, trzymając się gumowych amortyzatorów przymocowanych do stacjonarnego wspornika (ryc. 3) lub po prostu do szwedzkiej ściany. Pozwala to wykluczyć mięśnie pleców i używać tylko mięśni nóg.

Polecamy również kucać w morzu, stać głęboko w wodzie (ręce na wodzie), a także w basenie przy brzegu, trzymając się poręczy. Przysiady w wodzie mogą wykonywać nawet osoby z niezbyt zdrowymi stawami biodrowymi, ponieważ w płynnym środowisku grawitacja jest zmniejszona, a ciężar ciała „nie naciska” na powierzchnie stawowe.
Przysiady mogą zastąpić bieganie, jazdę na rowerze, pływanie, spacery
Jeszcze raz przypomnimy. Głównym warunkiem przysiadu jest wydech „haa” poprzez ugięcie kolan i wyprostowanie nóg. Na początek spróbuj przykucnąć 10 razy. Zegnij kolana pod kątem, na jaki pozwalają stawy i mięśnie. Zwykle na początku nie należy opuszczać uda poniżej kolana. Zdarza się, że mięśnie nóg są tak osłabione, że osoba podczas przysiadu dosłownie upada na podłogę i nie może wstać. W tym przypadku wystarczy, aby kąt między udem a podudziem wynosił 90° (udo jest równoległe do podłogi). Jeśli następnego dnia nie ma bólu mięśni, możesz zwiększyć serię przysiadów do dwóch lub trzech, czyli doprowadzić całkowitą liczbę powtórzeń do 20-30.
Nie zalecamy wykonywania więcej niż trzech serii po 10 przysiadów w pierwszych dniach. Dotyczy to osób osłabionych fizycznie. Dlatego konieczne jest skupienie się na swojej kondycji, która pojawia się po pierwszych dniach zajęć, przede wszystkim na bólach mięśniowych i częstości akcji serca.
Ponadto w pierwszych dniach może wzrosnąć ciśnienie, a nawet temperatura ciała. Są to normalne reakcje adaptacyjne. Ciało należy trenować stopniowo i cierpliwie. Nie spiesz się, aby zwiększyć liczbę ćwiczeń. Traktuj siebie, swój stan trzeźwo, odpowiednio. Nie potrzeba fanatyzmu.
Przysiady można wykonywać codziennie w małych seriach od 30 do 50 – trzy razy po 10 przysiadów, pięć razy po 10 przysiadów itp. Lub co drugi dzień – od 50 do 150.

Jednym z fizycznych wskaźników wystarczalności obciążenia podczas przysiadu u zdrowych (młodych) osób jest pieczenie w mięśniach przedniej powierzchni uda (mięśnie czworogłowe uda). Ale ten znak może również wystąpić u profesjonalistów na końcu każdej serii ćwiczeń 1.

Po przysiadach zalecamy rozciąganie mięśni nóg i pleców. Każde rozciąganie po wykonaniu ćwiczeń siłowych jest konieczne, aby mięśnie nie bolały następnego dnia. Jeśli zdecydujesz się zakończyć zajęcia tylko przysiadami, po zakończeniu koniecznie zanurz stopy w zimnej wodzie na 5-10 sekund. Osobiście lubię siedzieć w wannie z zimną wodą. Następnie nogi należy wytrzeć do sucha twardym ręcznikiem. Nie zapomnij wmasować olejku (kremu) w stopy (aby skóra stóp nie wysychała). Po ćwiczeniach efekt kosmetyczny kremu wcieranego w skórę nóg jest znacznie większy, ponieważ pracująca skóra lepiej wchłania potrzebne jej pierwiastki śladowe z kremu (oleju).